środa, 14 września 2011

Bu

Rysunek dla Kolmyra in progress, na razie tylko szkic i to w dodatku jeszcze do pozmieniania tu i ówdzie. Mam ochotę pobawić się teksturami w Photoshopie, ale jeszcze nie wiem, posiedzę nad tym i podumam.


Dostałam dzisiaj od życia kolejną dawkę absurdu. Dziękuję ci, życie. W niczym nie widzę tyle sensu co w absurdzie, serio.

I tak na marginesie - odkryłam Patenciarza na YouTube. Link - no dobra, film się dłuży (i jeszcze to banalne przesłanie - łojesu :/ - i dosłowna fabuła). Ale jest niezły wizualnie i ma kilka mistrzowskich pomysłów i psychodelicznych scen, dla których warto się przebić przez całość. Może znajdę jakiś lepszy jego film i podam linka.

Wzięłam postacie ze swojego komiksu z okresu gimnazjum i rozrysowuję je całkiem na nowo - fajna zabawa i przy okazji ćwiczenie do projektowania charakterów. A prawdę powiedziawszy te postacie przyśniły mi się niedawno i trzeba było coś z tym zrobić...

2 komentarze:

  1. Ty ŻYJESZ! btw, lubię mój opis w linku. czuj się obserwowana.

    OdpowiedzUsuń