sobota, 22 października 2011

Eee cośtam.

Małe wyjaśnienie do komiksu poniżej: Kaja to ja, w sensie że to moje imię jest (choć w dowodzie mam inne, ale ciii).


Pozdrowienia dla Całkiem Randomowego Człowieka. I dla mojego kota, który wystąpił w trzecim kadrze. :)
(Fajnie było narysować siebie w zielono-czerwonym mundurku z gimnazjum, serio taki miałam. XD)

A co do poprzedniej notki. Dzięki wielkie za rady dotyczące zmieniania stylu, wszystkie mi się przydadzą i już wiem co i jak. Szczególnie muszę się teraz skupić na tym, żeby moje postacie pokazywały przeróżne emocje. Ćwiczę ćwiczę, np. ostatnimi czasy projektując postać do LU, staram się żeby miała jakiś charakter. (Swoją drogą - mam nadzieję, że mnie w ogóle do LU przyjmą, bo fajnie tam, a mnie tam nie ma.)

Na takich mangowopodobnych postaciach łatwiej pokazać emocje. Ale z drugiej strony - ostatnio porównałam swój mangowopodobny rysunek z mangowym rysunkiem koleżanki i stwierdziłam, że prawie się nie różnią, bo są według tego samego schematu...
Żeby mangowy ludek wyróżniał się od innych, robi się mu fioletowe włosy, tatuaże na twarzy czy kocie uszy - zamiast czegoś bardziej ludzkiego, jak choćby zgarbiona sylwetka, tusza, wielki nochal itp. Muszę szukać czegoś, co mi pozwoli wyrazić wszystko (eh, w pisarstwie mi łatwiej więcej wyrazić).

PS. kiedyś zmienię wygląd tego bloga, dodam podstrony jakieś, fajniejsze logo i w ogóle. No bo kurde.

PS2. Punku od emu odróżnisz po imiczu.

PS3. Człowiek-Miska!!!

10 komentarzy:

  1. Naprawdę? Już miałam pikawę że Ci pojechałam za ostro i się przeze mnie zniechęciłaś : / Chociaż skoro mi nie odpisujesz to nie mogę mieć pewności że się jednak na mnie nie obraziłaś (jak coś to chociaż powiedz).

    Co zrobiłaś z mundurkiem że piszesz o nim w czasie przeszłym?

    Człowiek-trójkąt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt mi nigdy za ostro nie pojechał na szczęście albo i niestety xd

    Nie odpisuję bo napisałaś dopiero co a ja nie ogarniam bo mam za mało czasu na wszystko i nie odpisuję od razu poza tym musiałam się zastanowić kiedy mam czas.

    Mundurek: spódnicę obecnie nosi moja znajoma bo wygląda w niej lepiej niż ja xdd a sweter bez emblematu służy dalej jako zwykły sweter i niestety bez emblematu to już nie to samo bo nie włącza suszarek do rąk i w ogóle nie ma swojej mocy ale nadal jest przesiąknięty kubusiem masmiksem i fajkami ojca Chomy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz już się poważnie martwiłam.

    ODPRUŁAŚ EMBLEMAT. *grobowym głosem* Siostra Jadzie Cię odnajdzie...

    Brak czasu, kiedy widzisz u mnie teraz tylko trzy dni nauki w tygodniu i semestr do 8 grudnia. Co Ci tak czas wyjmuje?

    OdpowiedzUsuń
  4. zajęcia od rana do dwudziestej. biblioteka jest moim domem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. w środy mam 11-20 zajęcia, na ostatnich zajęciach już nawet pani mgr poddaje się ogólnej głupawce bo o tej godzinie ciężko jest ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. (po chwili namysłu: aaa nie mgr tylko dr xdd)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielka szkoda :c

    Przynajmniej masz ZAJĘCIA. Ostatnio siedziałam i czekałam na konsultacje dyplomowe ponad sześć godzin (od 13 do 19.30). Sześć godzin nicnierobienia, koszmar jakiś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak nawiasem spam http://pikofarad.tumblr.com Będę zaszczycona Twoimi odwiedzinami : )

    OdpowiedzUsuń