sobota, 10 grudnia 2011

7/12



Bo jak wczoraj zamieściłam tego arta mazakami to uświadomiłam sobie, że właściwie moja mama też lubi filmową Koralinę. Więc poszło na stronę z kalendarza. Drugi rysunek (z siedmiu!), z którego jestem zadowolona. Więc jest źle, bardzo źle. Mam nadzieję, że znajdę czas, żeby poprawić tę gorszą większość i żeby całość kalendarza wyglądała jako tako.

A kiedyś narysuję Koralinę taką tylko dla samej siebie. Książkową. Mroczną i klimatyczną. I mniej kolorową. Złooo :)

Tylko najpierw kalendarz, rysunek dla Icha' i dla Naci ^^''''''''

2 komentarze:

  1. Całkiem niezła ta Koralina, dobre kolory budujące bajkowo-horrorowaty klimat, ciekawa kompozycja, jedno ale że ten rysunek ma za mało ostrości (np nie wiem co to są te żółte macdonaldsy w tle, mam nadzieję że to zarys wysokiego żywopłotu a nie ptaki na niebie...)

    Książkowa Koralina była straszna, chętnie zobaczę Twoja interpretację ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Kot trochę za duży, ale jest śliczne <3.
    Coralina *_*
    Przezarąbiste.

    OdpowiedzUsuń