niedziela, 1 kwietnia 2012

Prima Aprilis...

...mój brat zapowiada już od tygodnia, że to będzie dla mnie niezapomniany dzień. Dlatego zaczynam się poważnie bać. Czy zamknąć drzwi do pokoju na klucz i nie wychodzić stąd cały dzień? Nie ma dla mnie ratunku :( On serio rozstawił na mnie jakieś pułapki po całym domu :D''' Oj.


Lol robiłam lalkę z filcu. Na początku miała przerażająco czerwone oczy i w ogóle doszywając je, a potem obcinając przypominałam sobie początkową scenę z ekranizacji Koraliny. Każda lalka to mały upiór, na pewno.





A na zakończenie szkic Cukier jako Królika z Alicji w Krainie Czarów - zapowiedź pewnego dziwnego collaba, ale to potem~

4 komentarze:

  1. omg Koralina.... tego filmu nie oglądałam, nie zachecił mnie zbytnio. Z takiego powodu, ze czytałam książkę (autorstwa Neila Gaimana) jako dziecko. A potem jeszcze raz i następny. I ogólnie to jedna z moich ulubionych książek, jak i Gaiman jest jednym z moich ulubionych pisarzy. :) I książka jest cudowna, taki horrorek dla dzieci, ale dla dorosłych też w pewnym stopniu. Bardzo mroczne. Nie to co ten kolorowy film :/ eh

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tymi guzikami zamiast czerwonych kulek szczerze wygląda bardziej upiornie... Przez to że przyszyłaś jej jasną nicią oczka dostały pewnego blika i "patrzą" jakby to mój nauczyciel od rzeźby powiedział 8) Piękna jest.
    Z innej mańki, w jaki sposób przyszywasz swoim lalkom włosy?

    Co do koncepcji krzyżówki z królikiem, zdecydowanie przydałyby się jej jakieś buciki albo chociaż sandałki. Skąd Ty bierzesz te pomysły na ubrania?

    PS - i co Cię w końcu spotkało 1 kwietnia ze strony brata? Xd

    OdpowiedzUsuń
  3. JotJotJot - dzięki :) tu akurat pocięłam w szersze paski biały filc i każdy z tych pasków przyszyłam do głowy, więc roboty trochę było. Potem każdy pasek przecięłam na dwa cieńsze, bo wyglądały jak dredy (a teraz wyglądają właśnie lepiej). Następnym razem w ogóle przyszyję jeszcze szersze paski i bardziej potnę. Ale to pierwszy raz, kiedy tak zrobiłam włosy, bo wcześniej po prostu wszywałam w kawałek materiału supeł z włóczki (kawałki włóczki wystawały na zewnątrz, a z tego materiału robiłam potem twarz), ale raczej zrezygnuję z tamtej metody, bo twarz robiła się za bardzo pomarszczona. Może wymyślę jeszcze fajniejszą metodę kiedyś xd

    Pomysły na ubrania biorę z głowy xd i ogólnie kocham je projektować i dopasowywać do postaci :3 (choć akurat ten tutaj to wyjątek, bo Biały Królik miał na czarno-białych rycinach w pierwotnym wydaniu właśnie taki ciuszek i tylko kolory dodałam xd').

    łojeny masakra... chociażby to, że budzę się rano, a na komórce zamiast normalnej tapety mam zdjęcie tyłka Lotty x_x xddd ogólnie wywrócił moją normalną rzeczywistość do góry nogami

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne projekty i lalka super. mi się nawet bardziej podobała z tymi czerwonymi oczami - taka psychodeliczna :)

    OdpowiedzUsuń