sobota, 5 maja 2012

Drukarnie i szkicowniki, i potwór z doniczki

Narysowany już dawno dawno temu prezent urodzinowy dla mojego BRATA :D Upchnęłam tam wszystko to, co mi się z nim kojarzy... Tak więc w centrum jest on sam i jego pies (rasy beagle) stylizowani na bohaterów z kreskówki Pora na przygodę (wzorowałam się na [link] i [link] ;D). Jest też jedna ze sryliona jego dziwacznych roślin, są eksperymenty chemiczne i randomowa bardzo naukowa książka, są jego własne rysunki, owca z Minecrafta, Pepe Pan Dziobak i gitara klasyczna. Żeby wprowadzić element normalności umieściłam tam też jego zwyczajne biurko i krzesło :'D Nie wiem, co mogę powiedzieć o tym obrazku, sprawił mi masę frajdy. Najfajniejsze było to, że wydrukowałam go potem w drukarni jako wielki plakat i wsadziłam za ramki (wisi to teraz u brata na ścianie :'D). Efekt jest świetny! Byle co wydrukowane w drukarni na takim wypaśnym papierze wygląda tak faaajnie!!! Sama bym sobie narysowała coś, wydrukowała jako plakat i walnęła na ścianę we własnym pokoju, gdybym miała jeszcze kasę :'d.


Tak poza tym, skończył mi się niedawno szkicownik. Rysowałam w nim od początku stycznia 2011. Kosztował kilka złotych, bo sprzedawali w Empiku ostatnią mizerną sztukę. Już wtedy był w kiepskim stanie, a co dopiero teraz, po tych wszystkich miesiącach, kiedy brałam go ze sobą WSZĘDZIE, w każdą pogodę i w każde miejsce (na tory kolejowe, na drzewa, pod płaszcz w ulewny dzień - rysować można dosłownie w każdej sytuacji!)... Ale co tam. To pierwszy taki szkicownik, który naprawdę zarysowałam od początku do końca. Pamiętam dokładnie, co, gdzie i dlaczego narysowałam, co wtedy czułam - w ten sposób stanowi on dla mnie jakby taki specyficzny rodzaj pamiętnika...

Teraz kupiłam sobie już porządne dwa szkicowniki (duży do rozrysowywania się w domu i mały podręczny do brania np. do skmki czy po prostu poza dom). Trochę żałuję, bo nie mają już przez to tego czegoś, wyglądają tak profesjonalnie i brak im... duszy? Mam nadzieję, że to się zmieni po paru miesiącach użytkowania, gdy już będą mi towarzyszyć w codziennych czynnościach. Nie jest tak, że przedmioty posiadają swojego rodzaju duszę? Widzę ją w uszytych przez siebie lalkach, w gitarze czy pianinie, gdy ożywiam je dźwiękiem, w farbach, gdy przy malowaniu cała się nimi upaćkam, w każdej z osobna książce, szczególnie w książkach ze swoją własną historią (tych np. z antykwariatu). No i szkicowniki też to mają, na pewno.

Tak na zakończenie, moje bardzo nieciekawe i kiepskie (ale jakże odprężające) Luridowe szkice:







PS. Ale tak serio... Chciałabym się skupić na strasznych, psychodelicznych rysunkach. Przecież to właśnie takie rysy pociągają mnie najbardziej. Spróbuję natworzyć coś w tym stylu. A nie że znowu będę wstawiała same ludziki... Nawet zwykłe szkice powinny mieć swój klimat i charakter. !!!!!!!!1

PS2. Jeszcze jedna sprawa... Nikt mi nie wmówi, że ludzie nie czytają w myślach! Przeglądam ten swój stary szkicownik i na jednej z ostatnich stron jest to: [link]. Narysowałam to jakiś czas temu i zupełnie o tym zapomniałam, i nawet tego nie skanowałam, nic... A wczoraj czy tam przedwczoraj dostałam od koleżanki takiego fanarta: [link]. Jak to możliwe xd?

8 komentarzy:

  1. Ojejku! To jest genialne~!
    Po prostu brak mi słów (może ze względu na późną porę). Od razu pomyślałam o mojej koleżance z klasy, która też często tworzy takie "swoje" arty, zachwycające...
    Chodzisz do plastyka? Albo jakieś zajęcia?
    Pozdrawiam. Będę wpadać! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. O Jezu! Aż mi się cieplutko na sercu zrobiło... <3 Najbardziej podoba mi się ten ze stawkiem i ważkami... Są prześliczne... A ten dla brata to po prostu cudeńko... Młodszy czy starszy? Pepe pan dziobak ^^ On jest zajebisty... A z tym czytaniem w myślach hmmm... Czy działa na odległość? :) Ale to w sumie podejrzane... Może zbytnio się zżyłam z Abusem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak juz mówiłam takie prezenty sa najlepsze :D
    Fajne rysujesz kolanka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonim (kim jesteś tak btw xd??)
    Dziękuję bardzo ;vvv; Dwa lata temu skończyłam dwuletnią szkołę plastyczną, teraz już niestety nie robię niczego w tym kierunku, może kiedyś. Dzięki i zapraszam :DDD

    G
    Dzięki :DDD Mój brat teraz kończy 15, więc młodszy. Też czasem oglądam Pepe Pana Dziobaka bratu przez ramię -v- Jeśli Ty czytasz w myślach to czemu ja jeszcze nie przywołuję duchów :c Pozdro :)

    Asarah
    Owszem, sama niedawno dostałam od Faro ręcznie malowany kubek i jest cudny :'D takie prezenty fajniej się robi i dostaje niż kupne. Hm, nie wiedziałam że fajnie robię kolanka, thx Xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Chłopiec z kocimi uszkami na ostatnim obrazku -- nieodparte skojarzenie z hellsingiem http://img233.imageshack.us/img233/7967/123schrokn3.jpg sorry xD Nawet krawacik jest xD

    Fajny prezent, widzę, że nawet powklejałaś tam obrazki Szymona. Na pewno się podobał bratu, co?

    OdpowiedzUsuń
  6. czy ja właśnie zobaczyłam hitlerowskiego nekoczłeka mówiącego miauen? ._. mózg mi wypala.

    hm, z reakcji wnioskuję że się podoba :dd mam nadzieję >3>

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezent od siostry jest euro spoko ale w życiu bym się na moją cytrynę z mieczem nie zamachnął. Poza tym moja gitara na wszystko odpowiada "phy" ale w ogóle ZAJEDUPER PREZENT!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. no to załóżmy że walczysz mieczem z tą krwiożerczą pszczołą

    OdpowiedzUsuń