poniedziałek, 14 maja 2012

Lalkowo i nielalkowo


Sztuczne oczka, włóczka, wstążki, stary ciuch, tapety, papiery czerpane, karton, akryle, pisak. Zaśmiecony pokój. Cała tubka kleju do drewna (lol) i masa roboty. Szczerze, nie jestem zadowolona z efektu, bo powinnam się do tego zabrać całkiem inaczej. Za rzadko robię kolaże i dlatego nie mam wprawy, zapomniałam wszystkiego, czego nauczyłam się przy ostatnim kolażu. Następnym razem będzie znacznie lepiej, obiecuję. Ten art wygląda jak posklejane elementy śmietnika...

Co tam jeszcze... Aha, zupełnie przypadkiem natrafiłam na twórczość takiej oto lalkarki [link] - patrzę na to i nie mogę oczu oderwać. Dla mnie to coś idealnego w każdym calu. Aż poczułam chęć podrabiania tego stylu inspirowania się :D''





(Teoretycznie powinien się tu znaleźć dopisek "rymy mojego autorstwa", ale tym razem to aż żal i wstyd, napisałam to na kolanie w minutę tylko żeby się rymowało, a normalnie żeby ułożyć coś sensownego muszę się bardzo przyłożyć, więc lipa, jestem beznadziejna.)



Wyciągnęłam akwarele z szuflady w końcu! Ile można w Photoshopie...


Szkoda tylko, że te akwarele idą na takie bzdurne obrazki :PP

PS. Szukając lalkowych inspiracji natknęłam się też na: [link] [link] [link] [link] [link], jeżeli kogoś też to interesuje ;)

5 komentarzy:

  1. Odnośnie Twojego pytania, nie jestem kimś ważnym, a szukam tylko inspiracji na wszelakich blogach. Możesz mnie nazwać przypadkowym wędrowcem, który zachwycił się Twoją twórczością. Trafiłaś do zakładek, przyzwyczaj się xD
    Bardzo Ci zazdroszczę Twojego własnego, charakterystycznego stylu rysowania. Mi niezwykle trudno taki wykształcić ;_;

    Mnie się bardzo podoba kolaż. I wierszyk, ja nawet, gdybym spędziła przy nim kilka godzin, nie napisałabym tak ładnie.
    Joker jest zachwycający, gdybyś kiedyś sprzedawała owe karty po niskiej cenie, tudzież chciała się pozbyć za darmo (chociaż wiem, że pewnie wyceniasz je bardzo wysoko), jestem pierwszym chętnym, haha! :D Jest po prostu awesome!

    Przez Ciebie stęskniłam się za lalami... ;_;

    Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  2. No weź przestań, to, co nazywasz śmietnikiem ja określę jako moją nową ulubioną pracę z Twojej galerii.

    Dżizas, jak psychodeliczna alicja (ta kucająca) o3o
    te podkrążone oczy i brak brwi, brrrrrr

    DJ xD

    Tak z ciekawości, na jakim papierze malowałaś te ostatnie, że tak ładnie plamy Ci się porozlewały? Cukier na pierwszym kadrze to same słodkości. W ogóle mądrości życiowe które powinnam sobie wydrukować i powiesić w ramce xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Te lalki są piękne... Jeśli tak kochasz takie cudeńka to gorąco polecam króciutką serię "Another" z genialnymi wątkami poświęconymi nawiedzonym lalkom... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy - dziękujęęę <3 <3 i zapraszam :'D

    Jotx3 - zwykły szkicownik to był, beznadziejnie mi się malowało i tak szczerze zauważyłam że czym gorzej i trudniej maluje ci się na jakimś papierze, tym ciekawsze efekty wychodzą xd''

    G - siadłam do tego w okolicach północy, od razu obejrzałam trzy odcinki i dzisiaj śniło mi się że ucinam głowę własnemu psu - o jak ja kocham takie klimaty :'''d *boisie* *alebędzieoglądaćdalej*

    OdpowiedzUsuń
  5. Królik z Alicji byłby oryginalny gdyby miał w ostatecznej wersji napis "cokolwiek" na czole

    OdpowiedzUsuń