wtorek, 12 czerwca 2012

Kolejna porcja potworności

(Tak na początek: brat sobie o swoim blogu przypomniał -v- [link], zapraszam, reklamę robię).

Trochę się u mnie tego nazbierało jak zawsze :'D Zacznijmy od początku...



(Bardzo mi się nie podoba, jak to wykolorowałam, wyszło tak... sztucznie.)
Moje OCsy, czyli cała rodzina Hollow. Przede wszystkim Hector, ten w cylindrze, człowiek urodzony na wyspie szamańskiej (bodajże Olchon), który zawiązał pakt z jakimiś podejrzanymi istotami z zaświatów, dzięki któremu ma nad nimi kontrolę i w dodatku sam stał się czymś w rodzaju półupiora (coś jak półduch-półzombie, nie wiem, nie chcę sprawdzać, w każdym razie jest martwy, ale jednocześnie żyje i nie da się go zabić :D). Został dyrektorem Cyrku Strachów. Z całą trupą wędruje po Azji i Europie, gromadzi wszelakie dziwaczne i przerażające istoty, które współtworzą jego mrożące krew w żyłach spektakle. To cyrk tylko dla widowni o mocnych nerwach...
Dalej jest jego ukochana żona Lily, za którą krok w krok chodzi służący potwór Zenon (żona jest jedyną normalną osobą w tej rodzinie, choć to podejrzane zachować taką niepokojącą normalność przy obcowaniu z tak niecodziennymi istotami...).
I czwórka dzieci, wszystkie odziedziczyły po ojcu albinizm i umiejętność kontaktowania się ze światem niematerialnym. Syn Bestian ma w planach przejąć stanowisko po ojcu (dlatego musi stać się silniejszy od niego i w dodatku sprowadzić go na stałe na tamten świat... a Bestian jest całkowitym magicznym beztalenciem niestety). Kattie - utalentowana, silna i stanowcza treserka koszmarnych bestii. Laura, niewidoma i chorowita dziewczyna, która w dodatku boi się potworów, ma jednak niesamowitą wewnętrzną siłę, dzięki której może m.in. sterować lalkami wszelakich rozmiarów (które również urozmaicają cyrkowe spektakle). I Alice (zwana Cukier), która jako jedyna opuściła rodzinny cyrk, by opiekować się swoimi przyjaciółmi-potworami (spoiler: ostatecznie wybierze świat potworów i na zawsze opuści świat ludzi stając się duchem, ale to jeszcze nie teraz).




A tutaj: jak ich tworzyłam. Z tym też jest związana ciekawa historia... Najpierw wymyśliłam samą Alice/Cukier i rysowałam tylko ją. I kiedy po kilku miesiącach przysiadłam nad kartką, by dorysować jej rodzinę... stwierdziłam, że doskonale wiem, kogo narysować. Członkowie jej rodziny zaistnieli sobie sami w mojej podświadomości, tworzyli się jakoś niezależnie ode mnie...
Osobiście jestem przywiązana do Laury (jesteśmy do siebie podobne z charakteru, raczej takie skryte, wycofane, w dodatku obie czujemy się związane z lalkami), ale moją ulubioną postacią zdecydowanie jest pan Hector. Świetnie się bawię wymyślając, jak to podstępem zwabia najgorsze koszmary i więzi je u siebie w cyrku. Jest to najmroczniejsza, ale też najbardziej komiczna postać z całej rodziny. Doskonale potrafi udawać zwykłego, nieporadnego staruszka o dobrych intencjach.


A to Cukier i wspaniała-cudowna Elena, którą kocham :'D


Co do tych szkiców... Brat Cukier, Bestian, to przy okazji postać, którą zaczęłam grać w Fantasme College, rpg które polega mniej więcej na tym samym, co Lurid University. Tak więc napotkał już inne postacie, z którymi (z facetami) pije sobie piwo lub które (kobiety) próbuje poderwać. Takie tam...


Kapelusznik i Alicja, MÓJ BRAT SZYSZ POWIEDZIAŁ, ŻE TO JEST PEDOPORNO i że jeszcze Pedobeara mam zamieścić, więc proszę, zamieściłam. Wyszło na to, że jestem okropnym, wstrętnym zboczuchem, łiiiiiiii~ Zabijcie mnie za ten niesmaczny obrazek :D



Wiersz o mnie samej. I no... o kimś.
(Edit: Do komentujących: TO NIE SĄ ANIOŁY, przecież napisałam wyraźnie, że to wilga i kruk ;_; )
(Edit2: Tak, to ja napisałam ten wiersz, jak i wszystkie inne wiersze zamieszczone na tym blogu. Jest mojego autorstwa i opowiada o mnie i tylko o mnie. Amen.)


Bestian w płaszczu Fantasme College, całkowicie do niego niepasującym, ale co tam. Ostatnio kocham rysować bezkonturowce (!!!) (choć nie jest to łatwe, gdy ma się siedmioletni komputer i jeszcze starszą mysz komputerową, zero tabletu i najbardziej zacinający się Photoshop świata, ale ciii). Takie rysowanie daje znacznie więcej możliwości i mniej ograniczeń.



I na zakończenie bardzo głupie i randomowe szkice Cukier i Bestiana, nieważne, łotewer. Zobaczcie, chwalę się, jakie piękne fanarty dostaję: kredkowany Bestian + przepiękna, magiczna Cukier *___* + przerażająca Cukier (ta po prawej) i wiele, wiele innych, za wszystkie bardzo dziękuję :D Zajrzyjcie do galerii tych trzech pań, każda ma swój niepowtarzalny charakter :D

PS. Sialalala wygrałam~ [link]

PS2. Tatuaż robię dalej, choć już tym razem dokładnie według wyobrażenia zleceniodawcy, dlatego mu się podoba, a mnie nie, więc nie wiem, czy zamieszczę tutaj ostateczny efekt... Robię też pewien plakat dla pewnej fajnej firmy, jak się uda i go rozwieszą po całej Gdyni, to się pochwalę :'D Ale nie wiem, czy się uda, próbuję póki co. :'D

4 komentarze:

  1. Rysunki jak najbardziej bardzo fajne, czarnobiałe które potem kolorujesz też, ale pokolorowane postacie na samej górze rzeczywiście jakoś sztucznie trochę wyglądają. Może to przez przejścia tonalne w kolorach, które nie są w pełni trójwymiarowe. Tło też jest ciemne, jednolite, bez faktury co uwydatnia to wrażenie. Jest wiele możliwości, stylów, sam się nie mogę nadziwić niektórym jak świetnie to robią ;) Anioły są fajne ;)

    ps. Sialalala

    OdpowiedzUsuń
  2. Potworki piękne... Mi się ta sztuczność podoba. To postaci fabularne, komiksowe a więc uproszczenie jest jak najbardziej na miejscu. Anioły piękne, (nie wiem o co chodzi w wierszu ale jeśli osobie o której piszesz podoba się tak samo jak mi, to możesz być na 100% pewna swojego sukcesu). A Bestian, jak już mówiłam mógłby być ilustracją do "Świeszczyka". Pełna podziwu dla twojego stylu i sztuki ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. JAKIE ZNOWU ANIOŁY?! =_=

    WILGA
    I
    KRUK
    TO
    PTAKI
    !

    PanKoszmar - tak, to przez światłocień, jest jakiś dziwnie za mocny i nienaturalny :c

    G - (osoby, o której piszę, nie widziałam na oczy od ośmiu lat i nigdy nie zobaczy tego wiersza ale spoko -v-), dzięki wielkie za jak zawsze miły komentarz :D :D <3

    OdpowiedzUsuń
  4. masz taki ciekawy i jednocześnie dziwny styl rysowania.... imo mogłabyś kiedyś ilustrować książki dla dzieci :)) super by to wyglądało!!!!! ^^

    pozdro i zapraszam do mnie :3 nekonekou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń