czwartek, 14 czerwca 2012

Ktośtam, Bella i Kira

Nie lubię filmów, męczą mnie i 99% z nich w ogóle mi się nie podoba, ale jak ktoś mnie wyrwie raz na jakiś czas do kina (bądź do siebie ze znajomymi na kompa/tv), to idę (ale tylko i wyłącznie dla dobrego towarzystwa i czipsów). Właśnie chciałam sobie podsumować te filmy, które widziałam w tym roku (bo w tym roku obejrzałam, jak na mnie, naprawdę dużo). Choć w zasadzie... Kota w butach i Trzech muszkieterów nie ma co komentować, filmy jak filmy, takie tam przeciętne. Widziałam jeszcze Nietykalnych i może być, nawet nawet polecam (francuskie produkcje zazwyczaj mogą być). Dobra, zabiorę się za opisanie dwóch, co jeszcze zostały.

Tu zaczynają się spoilery.

Igrzyska śmierci. Słyszałam o tym filmie same pozytywne opinie, których naprawdę nie rozumiem. Film opowiada o corocznych igrzyskach, na które wybierana jest grupa dzieci. Dzieci mają za zadanie pozabijać się nawzajem i wygrywa to, które przeżyje. W tym roku akurat zgłosiła się jakaś laska (nawet nie pamiętam jej imienia). Pozabijała wszystkich i wygrała, ot i cały film. Tyle, że główna bohaterka w przeciwieństwie do innych była "taaaka dobra" i "wspaniała", ludzie w nią wierzyli i w ogóle. Hm??? Niby czemu, gdyby wygrało inne dziecko, byłoby źle? Co za różnica, kto wygra? Dlaczego inne dzieciaki były przedstawione jako negatywne postacie? I właściwie czym te igrzyska różniły się od tych, które były wcześniej i które będą później? WTF?

Królewna Śnieżka i Łowca... to było nawet zabawne :D Była sobie mała, piękna dziewczynka. Niestety zła królowa zamknęła ją w upiornej komnacie, gdzie każda piękna dziewczynka pod wpływem okrutnego zaklęcia zamienia się w Bellę ze Zmierzchu!!! Więc już nie była piękna (chyba, że komuś podobają się te zębiska w wiecznie otwartych ustach i odstające uszy, i fakt bycia Bellą), ale zamiast tego była WYBRAŃCEM i kochały ją wszystkie motylki, wiewiórki i ptaszki. Jak ktoś jej nie kochał to znaczyło, że jest czarnym charakterem i zapewne wkrótce zginie. Tak więc Bella podróżuje po lesie i ma wiele przygód (i całe życie hasa w jednej sukni nie myjąc się...). Krasnali prawie nie ma, a jak już się pojawiają, to zaraz robi się ich szóstka (więc z oryginalną baśnią całość ma niewiele wspólnego). Bowiem jeden krasnal umiera okrutnie (zaraz po tym, jak przytula głowę do Bellowych piersi). Razem z Łowcą (i Williamem, którego równie dobrze mogłoby w tym filmie nie być, bo stanowi tylko zbędne tło) wędrują sobie dalej spotykając takie istoty, jak choćby DUCH LASU Z MONONOKE HIME!!! AAA!!! (spotykają również konia, który ginie (nie mogę ci pomóc, jestem koniem, który ginie)). Po drodze Bella również ginie - zatruta magicznym jabłkiem. Towarzysze pozostawiają ją gdzieś tam na łożu, taką martwą i osamotnioną. Każdy może sobie wejść do komnaty, w której spoczywa Bella i (po uprzednim uchlaniu się, bo kto by robił takie rzeczy na trzeźwo) pocałować (i nie tylko) jej zimnego trupa. Po którymś z takich pocałunków Bella w końcu musiała się obudzić, przecież każdy z mężczyzn przekazał jej w pocałunku taką ilość promili, po której martwy by wstał, a żywy padł (w ten sam sposób trzeba było ożywić biednego krasnala! Łowco, trzeba go było całować :C !!!). Bella, która jeszcze przed chwilą nie żyła, ma w sobie na tyle siły, by pojechać konno do zamku złej królowej i dać jej wpierdol. Oczywiście królowa nie zabija Belli od razu, nie nie - cierpliwie czeeeka i czeeeka, aż Bella sama ją zabije, jak na czarny charakter przystało. Happy end! Bella zostaje królową i teraz czekamy na drugą część kinówki! Bella musi podjąć decyzję, czy być z Willem, czy z Łowcą, a może wrócić do swojego Edwarda? O tak, z pewnością można zrobić nawet i z dziesięć kolejnych części, bo jest jeszcze mnóstwo materiału.

Tu kończą się spoilery.
Amen.

PS. Mega zaległy art trade dla Naci <3 Jej OC, Kira V. Mam nadzieję, że choć trochę mi wyszedł :'D



Tak powstawał:


A tak w ogóle to najpierw (szkicowany parę miesięcy temu :'d) miał wyglądać tak: [link]

PS2. Powiadają, że daję za długie notki i się tego czytać/oglądać nie da, więc proszę, macie tylko jeden obrazek dzisiaj :d

10 komentarzy:

  1. Ouch... Mnie rodzice zabrali na Igrzyska śmierci z okazji Dnia Zwierząt... Znaczy, Dnia Dziecka i muszę powiedzieć, że film podobał mi się nawet bardziej niż książka którą wcześniej miałam okazję przeczytać... Tylko zupełnie inaczej wyobrażałam sobie scenę kiedy jadą rydwanem w płonących ciuszkach, trochę mnie zawiódł ten moment w filmie :< Polecano mi ostatnio horror "Szepty", ale jeszcze nie miałam okazji zobaczyć, podobnie jak tej Księżniczki Belli... Eee, Śnieżki xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie samej książki jestem ciekawa *mol książkowy*. Fajna jest???

    Akurat płonące ciuszki na filmie bardzo mi się podobały (jak bohaterka okręcała się w tej sukni - wow! chcę taką!).

    Widziałam zapowiedź "Szeptów" (to o tych duchach, no nie?). Nie idę na nie, muszę odpocząć od kina po zobaczeniu Śnieżki lol.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy co lubisz oczywiście (mówię o książce Igrzyska śmierci). Ja byłam nastawiona bardzo sceptycznie zarówno do filmu jak i książki. Bo bardzo denerwują mnie produkcje, które nagle stają sie hitami, mają wielki rozgłos i nagle wszyscy je kochają. Wydawało mi się, że te I.Ś. to na takiej samej zasadzie jak Zmierzch zadziałały.. ze nagle wielki szał i wszyscy "ŁAAAAA" i tak dalej... ale moja siostra miała akurat tą książkę, pożyczyła od przyjaciółki no i ja jakoś od niechcenia się za nią zabrałam... i to było bardzo miłe nie-rozczarowanie, bo pierwszy tom przeczytałam jednym tchem, a następne dwa też są fajne, chociaż wg mnie ten pierwszy jest najlepszy :) i myśle, ze najlepiej byłoby najpierw przeczytać książkę, bo jest na pewno dużo bardziej rozbudowana i wiele kwestii jest wyjaśnianych, czego w filmie nie ma

      Usuń
  3. Igrzyska śmierci to dno, książka tak samo. Ot, kolejny sposób pokazania Amerykańskiego gniotu którego fenomenem jest włożona w niego kasa. Nie cierpię wszystkiego co z Ameryką czy Wielką Brytanią jest związane więc film jak sama się spodziewałam, do gustu mi nie przypadnie. Cena jaką płacę za moją szczerą nienawiść do tych komercjalizujących świat narodów jest wysoka. Ostra nauka języków mających mi zastąpić angielski z którego zrezygnowałam i wyłączenie z reszty społeczeństwa fanów amerykańskich shitów... Na królewnę śnieżkę miałam z wami pójść Łeee... Ale wiadomość od Kiriki odebrała już po fakcie... ^^ Art cudny

    OdpowiedzUsuń
  4. "Nie cierpię wszystkiego co z Ameryką (...) jest związane" SŁUSZNIEEEEE!!!! Oni produkują najwięcej shitu szczególnie jeśli chodzi o filmy kinowe :/

    Szkoda że z nami nie poszłaś, ok film był jaki był, ale beka niezapomniana :'d (w pewnym momencie krasnale śpiewają o tym, że cośtam cośtam "...pensik do pensika", Kirika (i ja też :d) przeczytała "penis do penisa" i przez kolejne pięć minut nie mogła opanować śmiechu :'D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie ktoś racjonalnie myśli ^^ Żałuję, że nie poszłam... serio... Ale mój komp wiadomości zawsze odbiera po fakcie...

      Usuń
  5. ja Igrzysk śmierci jeszcze nie oglądałam, ale przeczytałam książkę parę dni temu (3 tomy, bo to trylogia) i jestem zachwycona. książka była świetna, bardzo mnie wciągnęła (szczególnie właśnie ta pierwsza część). Przeczytałam ponad 300 stron w jeden dzień. :)
    A na Królewnę Śnieżkę i Łowcę wybieram się do kina w przyszłym tygodniu, zapowiada się fajnie, dobrze zrobione fantasy (więc przeboleję jedną-minę-Bellę) :) mam nadzieję, że się nie zawiodę.
    zapraszam do mnie :) nekonekou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. "Dlaczego inne dzieciaki były przedstawione jako negatywne postacie?" A Rue? Peeta? Thresh? No nawet Cato jak umierał to czuło się, że nie jest aż taki zły, no weź... :C Nie wiem, może to dlatego, że najpierw przeczytałam książki i wiedziałam jak cała historia się skończy, miałam inne odczucia niż Ty
    Dobra, żeby nie było, że jakiś hejt czy coś ♥ Chciałam Ci powiedzieć, że uwielbiam taką, hmm, swobodę, lekkość w Twoich pracach! Nie wiem czy tak jest naprawdę, ale wydaje się jakby bardzo łatwo przychodziło Ci szkicowanie, wymyślanie postaci itp. Tego ci bardzo zazdroszczę. Tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie prawda, nie prawda, oni kłamią. Ten post jest znacznie za krótki i pozostawia niedosyt. Poprzednia długość była odpowiednia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Ktośtam, Bella i Kira"
    Bella i Kira

    9_9

    OdpowiedzUsuń