sobota, 29 grudnia 2012

2012

(Podsumowanie roku 2011 ---> [link].)

Tak jak w 2011. Po jednej pracy na miesiąc w celu podsumowania twórczości z całego roku. (Przy okazji... co z tym sierpniem?...)



Chciałam zrobić porównanie między Cukrem rysowaną w styczniu, a tą, którą rysuję aktualnie...



Ale przy okazji zauważyłam, że ta aktualna jest jakaś bez charakteru w przeciwieństwie do tej pierwszej. Dlatego jednak postanowiłam nadać jej tamten stary dobry charakter. Trochę jej powiększyłam oczy i w ogóle staram się ją zrobić nieco po staremu. Na razie wygląda tak:



Tak w ogóle to... Na tym rysunku Cukier miała być razem z Kirą, OC Naci (nie, nie wiem dlaczego są tutaj razem). Ale zamiast skupiać się na całości, skupiam się tylko na twarzy mojej postaci... eh bez sensu. Nie wiem, czy ostatecznie coś z tej pracy wyjdzie.



Patrząc ogólnie na cały 2012:
Nauczyłam się inaczej cieniować, bardziej płynnie przechodzić ze światła w cień, a w końcu zaczęłam nawet odchodzić od konturów. Jednak w tym rysowaniu bezkonturowym jestem zupełnie początkująca i mam z tym sporo problemów. Stoję przed takim wyborem, jak chociażby przedstawiłam powyżej - czy rysować bardziej realistycznie (dziewczyna w rzeczywistości nie powinna mieć takich wielkich oczu), czy zrezygnować z realizmu na rzecz oddania pewnego charakteru postaci. A może jest jeszcze inne rozwiązanie?... Czym więcej ma się swobody (brak konturów to spory brak ograniczeń), tym ciężej podjąć konkretną decyzję. (Zresztą tak samo w pisarstwie, w którym dla mnie najtrudniejsze jest właśnie to - wybranie jednego pomysłu, a porzucenie mnóstwa innych...).
Również w tym roku "odkryłam" akryle i po prostu zakochałam się w nich. Obecnie staram się przenieść na grafikę komputerową wszystko to, co dostrzegam właśnie w malarstwie.

Tak to wyglądało w tym roku. Mam nadzieję, że w 2013 nie porzucę tego bloga ani oczywiście samego rysowania, które choć jest tylko moim hobby, to przecież jest... jest hobby. Amen. :>'

EDIT. Chyba dokończyłam i czas iść spać ._. x_x


środa, 26 grudnia 2012

Chwytliwy świąteczny tytuł notki

Jednak się zmobilizowałam i ostatnimi czasy natworzyłam trochę porządniejszych prac. Na początek daję dwie, które narysowałam w ramach Secret Santa na DeviantArcie. Prince Cicada dla Vine i Fal dla Achaii, postacie należą do tych właśnie dwóch pań.





Jeśli chodzi o drugą pracę, to korzystałam ze zdjęcia [link]. I jakoś tak spodobało mi się korzystanie ze zdjęć i takie bezkonturowe malowanie w Photoshopie pędzlem, że namalowałam jeszcze swoje własne dwie postacie - Bestiana i Laurę - korzystając ze zdjęcia właśnie [link]:



Na zakończenie daję foto mojego handmade'u, a mianowicie szkatułki na maskotki. Maskotki to u mnie żadna nowość, szyję je od dawna i zawsze są tak samo nędzne, ale tutaj po prostu chwalę się przyozdobioną szkatułką :) Naklejanie materiałów i guzików to świetna zabawa, trochę jak kolaż czy coś. Kocham klej Vikol!



Nie chce mi się nic pisać, jestem ogólnie bardzo zmęczona tymi całymi Świętami i wszystkim starość nie radość... Następna notka będzie podsumowaniem roku 2012, takim, jak w zeszłym roku (powiedzmy, że to już tradycja).

PS. Zapomniałam wrzucić coś, co rysowałam na początku listopada - może nie Świąteczne klimaty, ale co mi tam:



EDIT: Zapomniałam o najważniejszym! Dziękuję wszystkim, którzy wchodzą na mojego bloga. Życzę Wam Wesołych Świąt :)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Chciałabym...

...umieć znaleźć czas na rysowanie. Na normalne rysowanie, prawdziwe rysowanie. :(


To u góry to, ekhem, no, sami widzicie. Czasami człowiek ma się ochotę udusić, więc czasami się dusi, a czasami zamiast tego chwyta za akwarele i mazia.

A to jakiś zwierzęcy chaos, który ogarnął mój zeszyt. Bo ile można rysować ludzi.



Totalne głupoty.







Kot na kaloryferze, bo to już ta pora roku.



:( :( :( Nie potrafię się ogarnąć z niczym. Ostatnio wszystko robię do połowy albo wcale a i tak nie mam czasu. :( :( :(