czwartek, 17 stycznia 2013

Terefere QQ

Wcale nie piszę na blogu, tylko się uczę.

Jakieś tam rysunki do Lurida. Starałam się wpakować Cukra do realiów z mojego opowiadania, choć wyszedł mi taki tam miszmasz. Nie wiem.



A tutaj po raz niepierwszy próbowałam narysować moją starą ukochaną postać z erpega, Azune. Nigdy mi się jej nie uda narysować...


Tworzę pewną postać do pewnych celów... Jest to ożywiony cień, który zyskał własną, dość dziwaczną osobowość... Takie tam. Najpierw rysowałam go jakoś tak dziwnie, o:


Potem nadawałam mu jeszcze dziwniejszy, ale w miarę sympatyczny wygląd, mam nadzieję:




Ostatecznie wygląda tak:





Więcej o nim napiszę niebawem. Może. Jeszcze Cukier na zakończenie i idę się uczyć.


Czy ja jestem martwa, czy po prostu taka zmęczona?

2 komentarze:

  1. pewnie zmęczona, bo ja tez jestem zmeczona i mam uczucie martwości:P.

    Szkice super, pieknie pokazana ewolucja osobnika:D. ostatnie stadium wyglada GODNIE!:)

    OdpowiedzUsuń