niedziela, 27 stycznia 2013

W ferie narysuję coś porządnego

...ale na razie wstawiam tu wszystko to, co nabazgrałam między jednym a drugim zakuwaniem.





Moja nowa postać, o której coś tam chyba wspominałam w ostatniej notce... Jest zwykłym cieniem (ożywionym za pomocą magii), który stara się wieść życie porządnego, nierzucającego się w oczy obywatela. Jednak z jego upiornym wyglądem może się to okazać niełatwe...



Nienormalnie narysowana Cukier. Zajęcia z gimnastyki na wuefie. Nie potrafię być poważna.



Cukier i Harry jako Alicja i Biały Królik. Już dawno chciałam ich tak narysować. :) (Harry to postać Arshany.)



I jeszcze wariacje na temat Cukier x Kira (postać oczywiście Naci). Próbuję ich przerobić na bliźniacze avatary dla nas na Deviantarta...

Smutno mi i źle. Ale jako że w okresie posesyjnym będę miała więcej wolnego czasu, to chętnie bym się spotkała z jakimś miłym i pocieszającym człowiekiem z 3miasta. Jak ktoś chętny na spotkanie to tego no... Tak, można mnie zabrać do kina albo coś. Czuję się całkiem martwa i potrzebuję ożywienia. Chyba jakoś tak.

8 komentarzy:

  1. pierwsze jest super. To odcisnięty, rozmazany tusz? Fajnie wygląda, lubie takie dodatki na papierze:D

    Ci goniący się też zabawnie wyszli i poprawnie:D.

    Moja droga, po sesji to kazdy bedzie miał czas, ja już się doczekać nie moge, tyle w głowie siedzi ale tutaj gdzies skrada się dyplom i to dopiero problem:/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Pierwsze to po prostu mazanki czarną akwarelą plus doklejona "twarz" :P

      Ehhh muszę się jakoś rozerwać bo umieram już :p

      Usuń
  2. Skąd takie fajne pomysły na postacie masz ,D:
    i rybka głębinowa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie pomysły zawsze rodzą się na nudnych wykładach :c

      Generalnie metoda jest taka. Najpierw rysuje się różnymi dziwnymi technikami cokolwiek, żeby wyszło coś o fajnych kształtach. Potem wraca się do tego samego projektu dopiero po paru dniach, kiedy już zapomnisz, jak to "coś" wyglądało i będziesz pamiętać tylko jego ogólny zarys i charakter i rysujesz to raz jeszcze z pamięci. I tak wracasz do tego jednego cosia co parę dni, za każdym razem nie patrząc na poprzedni projekt i dzięki temu masz niby tę samą postać, ale za każdym razem ze świeżym spojrzeniem na nią. I potem dopiero patrzysz na wszystkie projekty naraz i robisz coś z nich wszystkich razem. A potem na szybko dorabiasz historię i charakter xd. U mnie dokładnie tak wyglądało tworzenie tej postaci i było całkowicie niekontrolowane i spontaniczne xd

      Usuń
    2. ... aha, zanim ostatecznie stworzyłam tę postać miałam serio chyba kilkadziesiąt jej szkiców dosłownie wszędzie - na nutach Mozarta, na biurku pisakiem, w notatkach własnych i koleżanki, na pracy zaliczeniowej (którą całe szczęście miałam w dwóch kopiach i oddałam tę nierysunkową xdd) i nawet jeden raz narysowałam sobie na dłoni -v- Generalnie postać mnie "prześladowała" trochę xddd

      Usuń
  3. Uwielbiam twój blog. Trafiam tu od czasu do czasu i zawsze jestem nim na nowo olśniona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o_o WOW dzięki, miło coś takiego przeczytać, serio, tym bardziej że na tego bloga wrzucam ostatnio tylko jakieś marne szkice i nawet nie są to prawdziwe rysunki :'c Ale dzięki wielkie, postaram się tu wrzucić coś lepszego jak tylko będę miała więcej wolnego czasu :>

      PS. O, prowadzisz bloga o lalkach :D :D Uwielbiam lalki :D :D

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń