czwartek, 14 lutego 2013

Nadal nie chce mi się...

...nic porządnego narysować i w ogóle jestem martwa, i nie mam siły na nic x_x Nie wiem no, może to ze starości już lolz.

Na początek: rysunek, który miałam dokończyć dziesiątego lutego, czyli na nowy rok chiński, a nie dokończyłam go do tej pory... I nie wiem, czy kiedykolwiek dokończę. Ale co tam. Mam już rocznikowo 24 rocznikowo 12, więc to rok mojego znaku (żegnajcie smoki!). Swoją drogą jestem ciekawa, jak wy uważacie - czy coś mnie łączy akurat z wężem? Nie rozkminiam tej chińszczyzny, ale może coś w tym jest (w sumie rybami też się nie czuję, ale tam...).



To poniżej to... historia prawdziwa. Oto zarywałam sobie kolejną z rzędu nockę, żeby wykuć na blachę połowę zawartości biblioteki uniwersyteckiej, a tutaj dostaję taką oto wiadomość (i pomysł na komiks zrodził się momentalnie, żal było nie wykorzystać):



Strona bitew komiksowych: [link] (kto chce się ze mną zmierzyć???). Jakoś już się tak zapętliłam w to wszystko i od razu zrobiłam też komiks na drugą bitwę, tym razem tematem miało być "Akwarium". A jako że akwarium kojarzy mi się z czymś ciasnym i zasyfionym...:



Randomowe i bezsensowne rysunki z mojego biednego szkicownika czas zacząć (sięgnęłam po stare dobre cienkopisy, chociaż połowa z nich mi się już wypisała... Coś nie tak ostatnio, akwarele też mi zdechły, niedługo zostaną mi tylko Bambino z przedszkola i nie wiem, co wtedy się ze mną stanie).







To tyle, wesołych Walentynek, szczęśliwego nowego roku chińskiego, wesołego odejścia papieża i wszystkiego innego, co ma teraz miejsce w naszym jakże barwnym życiu. Ja wracam do tego, czym się ostatnio zajmuję i w czym jestem najlepsza, czyli do nie robienia zupełnie niczego! :'D

EDIT: Szalenie dziękuję za te wszystkie przemiłe komentarze :'D I w ogóle nie spodziewałam się, że będę miała tylu "obserwatorów" z Blogspota. Dzięki, to mi daje mobilizację!!! Ślę Wam walentynkowe serca prosto z żołądka prosto z... z serca!

3 komentarze:

  1. Podobają mi się Twoje stripy. Natomiast zaintrygowały mnie serca w rosole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to były jakieś takie z kurczęcia czy innej kaczki, wygląda tak samo strasznie jak brzmi, a smakuje jeszcze straszniej o_o Całe szczęście, że jutro ja robię obiad uffffff :'D będzie normalny.

      Usuń
  2. Rysujesz swoje obrazki od początku do końca w Photoshopie? w etykietach rozróżniasz 'myszką' i 'cienkopisem', ale ciężko mi stwierdzić które były rysowane na komputerze od razu. :)

    OdpowiedzUsuń