niedziela, 11 maja 2014

Randomowy post

Coś mnie ostatnio wciągnęło rysowanie ryb i żab, ale co się dziwić, to doprawdy piękne stworzenia. (Ten tutaj rysunek jest inspirowany po części moim snem. Tak, mam dziwne sny.)


I jeszcze cudowna głębinowa kreatura, przytuliłabym.


*

Ostatnio poznałam kogoś zafascynowanego tematyką science-fiction, a fascynacje są jak wiadomo zaraźliwe. Uświadomiłam sobie, że prawie nigdy niczego w tych klimatach nie tworzyłam. Tak więc w ramach nauki rysowania rzeczy, których jeszcze nigdy nie rysowałam (a wypadałoby w życiu narysować wszystko, co tylko się da), postanowiłam nabazgrolić coś z zakresu nowoczesnej technologii i skończyło się na robocie. Robot nie ma jeszcze imienia, ale już po części wymyśliłam mu historię. Otóż stworzony do celów wojennych po latach służby przeszedł na emeryturę i trafiła mu się posada opiekuna małej dziewczynki.




Miało być poważnie, a wyszło jak zawsze... :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz