środa, 23 lipca 2014

Sergiusz



Narysowałam to tylko z jednego powodu. XD Mój wujek podsyła mi filmiki tego typu [link] i ogólnie zachwyca się hiperrealizmem. Chciałam mu udowodnić, że każdy coś takiego potrafi narysować, jeżeli tylko poświęci swojej pracy odpowiednio dużo czasu. Tak więc ochoczo zabrałam się do pracy iii... wysiadłam. Zalinkowany przeze mnie portret Morgana Freemana powstawał przez ponad dwieście godzin, a ja dałam sobie spokój po trzech dniach (w sumie około dziesięć godzin). Nawet mój Naruto ze słonecznikami powstawał o wiele dłużej (chociaż to pewnie dlatego, że był rysowany z wyobraźni, jedynie podpatrzyłam na kilku zdjęciach układ rąk, wygląd słoneczników itp. - a w przypadku portretu Serja opierałam się przez cały czas na jednym, gotowym zdjęciu). Więc jednak przegrałam, hiperrealistka ze mnie żadna, nie mam do tego wystarczającej cierpliwości... A zresztą ja zawsze uwielbiałam van Gogha i te jego gwałtowne porywy, gdy rano wybiegał malować, wieczorem już wracał z gotowym płótnem, żeby następnego dnia namalować coś nowego i tak codziennie po obrazie. Wolałam Pasję życia Irvinga Stone'a niż Dziewczynę z perłą Tracy Chevalier, gdzie malarz wymęczył obraz, wymęczył tytułową dziewczynę i wymęczył mnie (z góry przepraszam fanów za subiektywizm). Ślad pędzla coś w sobie jednak ma. Z tego samego powodu cenię też sobie sketchblogi i concept arty, dzięki którym mogę podpatrzeć cały proces myślowy twórcy, wszystkie jego natchnienia, zmieniające się pomysły itp. (Chociaż poszłabym kiedyś chętnie na wystawę rzeźb hiperrealistycznych - to musi być fajny klimat.)



...Dlaczego akurat padło na Serja Tankiana? Ci, którzy mnie znają, znają też mój szał na jego punkcie. I historię o tym, jak to w dzieciństwie nie interesowałam się muzyką, ale po usłyszeniu "Chop Suey" w 2001 wiedziałam już, kto będzie moim ulubionym wokalistą - ze swoim wariactwem i oryginalnością Serj nadawał się do tego jak nikt inny. Przez te kilkanaście lat słuchałam też innych wokalistów, gust muzyczny mi się zmieniał, aktualnie uwielbiam muzykę elektroniczną (oraz folk z różnych stron świata), kolejni idole przychodzą i odchodzą, ale ten jeden pozostaje wiecznie i niezmiennie. :P

2 komentarze:

  1. Napisałaś, że "...wujek ogólnie zachwyca się hiperrealizmem". To tak niezupełnie. Podziwiam po prostu wszystkich, ktorzy maja takie umiejętności i cierpliwość. Dla mnie to zupełnie science-fiction, zwłaszcza, że nigdy nie miałem umiejętności plastycznych. A jako dzieło sztuki to jednak wolę takie prace, jak Twój portret Sergia. Jest bardziej taki.. malarski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo malarskie zajmują o wiele mniej czasu. :P
      Dzięki :)

      Usuń