środa, 17 września 2014

Trzecia rocznica istnienia bloga xd

Tak więc Baltikon... Początkowo mnie odstraszył (ci dziwni przebierańcy, gdzie ja jestem, gdzie jest normalność?!), ale już po chwili było super. Świetni ludzie, wspólne rozmowy przy za małych pierogach, na niektórych panelach dusiłam się ze śmiechu, na innych siedziałam cicho w kącie i rysowałam słuchając jednym uchem. Dałam się wrobić w rolę jury w jednym konkursie, a w międzyczasie biegałam z aparatem jako fotograf dla pewnego portalu. Z ciekawszych punktów - byłam na panelu o polskiej fantasy słowiańskiej oraz o wierzeniach i baśniach japońskich, mega inspirujące rzeczy. Bezpośrednio z Baltikonu wylądowałam na piwie z komiksiarzami w Gdańsku, łaziliśmy po ruinach, ogólnie weekend uważam za bardzo udany. :)



Co do obrazka powyżej - lineart powstał właśnie w czasie Baltikonu, dlatego taki krzywy, bo miałam ciężkie warunki. Bestian jako dzielny rycerz rusza na ratunek damie uwięzionej w najwyższej wieży (zabrakło mi kartki na ostatni kadr, gdzie miało się wyjaśnić, że to tylko jego sen. :D)



A tu poniżej coś, co zaczęłam i czego nie skończę, i z czego nie jestem zadowolona. Chyba przerobię na skręta, żeby nie marnować papieru, bo przeze mnie umarło jakieś drzewo.



W ogóle ostatnio usłyszałam od kogoś na temat tej animacji [link], że jest "zupełnie w stylu Antonisza" i to największy komplement, jaki w życiu dostałam, łzy szczęścia w oczach i takie tam. Umrę szczęśliwa.

*

I teraz coś nierysunkowego: zrobiłam swój pierwszy film w życiu. Pożyczyłam do Hiszpanii kamerę od brata (swoją drogą podziwiam teraz siebie za noszenie kamery, aparatu, telefonu i ładowarek do tego wszystkiego, oczywiście wszystko musiałam mieć cały czas pod ręką, szlag niektórzy to wszystko mają po prostu w telefonie XD) i starałam się uwiecznić co fajniejsze momenty. Chciałam być inspiracją dla kogoś, bo mnie samą do wyruszenia w drogę zainspirowały właśnie filmy i zdjęcia innych osób. Jeśli ktoś mi kiedyś napisze, że po obejrzeniu tego filmu ma ochotę przejść tę samą trasę - moja misja dobiegnie końca.



Co do szkiców poniżej, to również inspiracja moją podróżą. W trakcie drogi wpadłam na pomysł stworzenia postaci pielgrzyma i jego bardzo niecodziennego towarzysza, którzy ruszają w drogę, by nanieść poprawki w starodawnym przewodniku. Co z tego będzie jeszcze nie wiem, być może sam projekt postaci, a może strona komiksu lub kilka stron, się zobaczy. Więcej informacji na pewno wkrótce.



*

13.09 minęła trzecia rocznica powstania mojego bloga!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111

Dziękuję wszystkim, którzy tu wchodzą, czytają i komentują, jesteście super!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz