czwartek, 26 marca 2015

Człowiekoptak

Zadanie domowe z projektowania graficznego.



Kazali wybrać jakieś zdjęcie, to wybrałam to autorstwa Nicol Vizioli - [link]. I kazali je na nowo zinterpretować jakoś. Więc walnęłam coś takiego błękitno-różowo-fioletowego, a jak zapytają, co ta interpretacja oznacza, to nie wiem. Wymyśli mi ktoś interpretację? Różowy to symbol czegoś może? :D (Dlaczego czuję, że mi tego nie zaliczą? Ej ale serio.)



Strasznie dawno już nie zajmowałam się digital paintingiem i to w dodatku takim szczegółowym. Przez ciągłe siedzenie na zajęciach w Illustratorze i InDesignie po powrocie do domu chętniej sięgam po akwarele, żeby mi oczy odpoczęły. Ale jednak tęskniłam za Photoshopem i za mazianiem tych wszystkich detali. Noc w noc przez ostatni tydzień hehehe. *Śmiech szaleńca*.



Gdyby mi się tak zawsze chciało nad każdą pracą siedzieć te kilka dni i nocy... GDYBY MI SIĘ CHCIAŁO. ;_;

EDIT 31.03. Jakby ktoś był ciekawy - nie, nie zaliczyli mi. Profesor spojrzał na samą miniaturkę i bez otwierania obrazka stwierdził tylko: "To jest różowe jak lody malinowe (hahaha), a powinno być w takim samym kolorze, jak zdjęcie" i tyle. A jako że na ingerencję w sam kształt też nie pozwolił (bo już wcześniej próbowałam), to wychodzi na to, że interpretacja zdjęcia ma być po prostu dosłownym przerysowaniem zdjęcia (WTF). Żegnaj wszelka kreatywności. :'D (Mimo chwilowej porażki zamierzam jednak - jak tylko czas pozwoli - zabrać się za jakiś kolejny digital painting, tym razem moooże z jakimś tłem XD, bo jednak Photoshop i siedzenie w detalach totalnie uzależniają i dają super satysfakcję. :P)

wtorek, 10 marca 2015

Narzekania

Po miesiącu ferii rusza nowy semestr i masa nowych projektów? Przy okazji planujesz wrócić na warsztaty komiksowe i kontynuować strony do zina? W międzyczasie zaczyna się najważniejszy polski festiwal podróżniczy "Kolosy" (i towarzyszące mu imprezy), na który czekało się cały rok? A do tego wszystkiego zbliżają się twoje urodziny? To najlepszy czas, by zachorować na anginę. Q_Q WHY?! Chcę żyć. q_q

(Takie rzeczy powstają, gdy ma się gorączkę.)

Trzymajcie kciuki, żeby udało mi się chociaż na chwilę wpaść na "Kolosy". Widzę gdyńską arenę przez okno w moim pokoju, nie chcę siedzieć z nosem w szybie i myśleć o tym, co fajnego mnie właśnie omija. O całonocnych imprezach mogę zapomnieć. q_q


*

(Tu następuje koniec narzekań.) Dzięki Wam za to, co pisaliście mi ostatnio. Nie, nie mam zamiaru rezygnować z blogowania, ale po prostu muszę przestać naśladować innych i zacząć rysować po prostu tak, jak sama czuję. Zawsze w momentach kryzysu ("jak rysować?" "jak żyć xd?") oglądam sobie prace Edyty Bystroń, która podąża tylko swoją drogą i twardo trzyma się swojego spojrzenia na malarstwo i rysunek, nie dając się żadnej modzie. Tak bym chciała.

*

Na zakończenie wrzucam wstępne projekty na zajęcia z grafiki narracyjnej. (Mam wrażenie, że te zajęcia zostały stworzone specjalnie dla mnie. Ilustracje i rysowanie z wyobraźni - tak tak tak!) Tematem były przysłowia (u mnie "jeśli wchodzisz między wrony...", tak wiem, dość nieoryginalnie podeszłam do tematu, ale za to mam mega frajdę z tworzenia takich kompozycji :D).

piątek, 6 marca 2015

Ja

Wracam po całym miesiącu nierysowania i po całym miesiącu przemyśleń. Muszę zacząć wszystko od początku i odpowiedzieć sobie na pytanie, po co rysuję.



Nie sprawia mi przyjemności rysowanie "pod publikę", a lajki, które starałam się ostatnio zgarnąć fanartami na Tumblrze, dały mi tylko chwilową satysfakcję. Muszę przystopować i zacząć w końcu rysować tylko od siebie i "dla siebie". Może będę tu rzadziej publikować. Może pokasuję rzeczy z Tumblra i z Deviantarta. Może nie będę nigdy znana. Ale może po prostu potrzebuję trochę więcej ciszy w tym wszystkim.