poniedziałek, 4 maja 2015

Bazgroły

Dość dawno nie miałam tyle czasu wolnego na rysowanie dla siebie samej, więc w międzyczasie moja kreatywność zdążyła już całkiem umrzeć. Dlatego po prostu wzięłam swój szkicownik i bazgroliłam w nim co popadnie przez dwa wieczory, tak na rozrysowanie. Przy okazji skończył mi się kolejny szkicownik (*).






Wszystko powstało od razu, bez żadnych ołówkowych szkiców. Te dwa obrazki poniżej również, czemu zawdzięczają swoją nieprawdopodobną nieproporcjonalność. (I przy tych dwóch akurat opierałam się na fotografiach z neta).




A tu już poniżej totalny wysyp chaotycznych bazgrołów, sorry za kreskospam.





3 komentarze:

  1. śliczne bazgrołki, każdy inny i każdy bardzo ciekawy
    strasznie podobają mi się mrugający Ludek i Kresek <3
    (vine)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz świetny styl!

    OdpowiedzUsuń