wtorek, 7 lipca 2015

Pack up and go



Szkic rysowany o drugiej w nocy przy dźwiękach ambientu, a pomalowany za dnia w pełnym słońcu.



Okazało się też, że mam kredki, całe pudło kredek, niestety zapomniałam, co się nimi robi.



Muszę wymyślić jakiś nowy plan na wakacje, bo umrę od siedzenia w domu. Nie ma to jak koleżanka rezygnująca na dzień przed (!) z autostopowego wyjazdu planowanego przez ostatnie parę miesięcy. Nie ma to jak obowiązkowe plenery, które uczelnia na ostatnią chwilę wciska w środek września, jak akurat we wrześniu miałam być w jeszcze innej podróży. Na sierpień też miałam zaplanowany wyjazd i z dnia na dzień dowiedziałam się, że jednak brakuje miejsc. I tak zamiast zwiedzać świat, kolejny dzień leżę bezczynnie plackiem na słońcu. :d

6 komentarzy:

  1. Współczuję. Też nigdzie wyjechać nie mogę, robie za całowakacyjną opiekunke i jeszcze mi nawet nie płacą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie wykorzystują póki co do malowania szafy :d

      Usuń
  2. Ja tam spędzam całe wakacje nad morzem. Bo mnie stać, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tylko raz jeden w czasie tego wakacyjnego tygodnia doczołgałam się do morza, za daleko (a pomyśleć, że ludzie tutaj z całej Polski się zjeżdżają)

      Usuń
    2. Ojtam, doczołganie się do morza to szczegół, technicznie spędzasz całe wakacje nad morzem. Ja tak zawsze mówię i szpanuję, jeśli ktoś nie wie gdzie mieszkam :D

      Usuń
    3. mam wakacje nad morzem cały rok :D ...a nawet całe życie :D'

      Usuń