czwartek, 24 września 2015

Gdynia

Dzisiaj rysowałam w Gdyni - już dawno obiecałam sobie narysować któryś ze statków. Pierwszy raz zmierzyłam się z tym tematem i okazał się serio trudny...


Znowu (jak w Malborku) podchodzili ludzie i zaglądali mi przez ramię. Przysiadł się do mnie jakiś rowerzysta i po krótkiej wymianie zdań bardzo chciał dać mi swój numer lub wziąć mój XDD. Przysiadał się też od czasu do czasu jeden z członków załogi Błyskawicy, żeby sprawdzać, jak mi idzie. Zagadywał też do mnie "Czerwony Krasnal z Gdyni" (jest ktoś taki, szukajcie na YouTubie XD) i pytał między innymi, jak uważam, dlaczego dzieci się go boją...?




*

Zmieniając temat. Odkryłam potterową grupę RPG - hogwart-express.deviantart.com - i chociaż od roku nie korzystam z Deviantarta, to dla tej grupy robię mały wyjątek. Nie wiem, jak długo będę w to grała, ale nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem własnej hogwartowej postaci. Tak więc stworzyłam sobie małą wredną ślizgonkę o szczurzym charakterze i wyglądzie. I jej pupila, oczywiście szczura. (Przy okazji próbowałam sobie przypomnieć, jak się koloruje w Photoshopie. Wolę jednak akwarele i promarkery.)


Jest też Ceremonia Przypału (z Tiarą, która uruchamia się automatycznie zaraz po dotknięciu czyjejś głowy).


Próbując przypomnieć sobie coś tam o Hogwarcie (bo niby czytałam każdą książkę parę razy, ale kiedy to było, wieki temu, nic już nie pamiętam), natknęłam się w internetach na parę zabawnych rzeczy. Podoba mi się pomysł z Tiarą przydzielającą na kierunki studiów [link] XD. Natknęłam się też na informację o znakomitej polskiej drużynie quidditcha, która niestety przegrała z Japończykami w 2014. Dobrze być na bieżąco z wiadomościami ze świata sportu, nie?

2 komentarze:

  1. Wyjść na dwór i szkicować stuff z natury, na żywo, na świeżym powietrzu, to świetny pomysł, ale ja bym się strasznie bała tego, ze ludzie by mogli do mnie zagadać (a sio!). xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zagadują to jest okej ;) gorzej, jak zaglądają Ci przez ramię bez słowa. Zachowują się tak głównie niemieccy turyści. Podchodzą, oglądają sobie Ciebie jak jakąś atrakcję turystyczną i bez słowa idą dalej... :/

      Usuń