niedziela, 22 listopada 2015

Koloro

Kocham robić akwarelami takie rzeczy. Malowanie, mieszanie kolorów, to wszystko jest bardzo odprężające, chociaż w moim przypadku również niezwykle chaotyczne (kiedy jako palety używam lewej dłoni, biurka albo ważnych kserówek ze studiów, popijam wodę z farbek, pędzel maczam w zielonej herbacie, kot leży na moim szkicowniku itp. XD).



A tutaj trzy hary-potery, ten trzeci trzyma różdżkę w nosie, ciekawe, czy tak też się da czarować? Fascynujące, prawda?


Narysował mi się człowiek i wilk, bo ostatnio w pociągu czytuję Jacka Londona. Niedawno skończyłam też czytać Lawinię le Guin, te wszystkie dzikie pogańskie rytuały, jedność z naturą, w takich klimatach ostatnio siedzę.


Próbowałam rysować martwą naturę promarkerami. Mam ich obecnie 14: żółcie, czerwienie, zielenie, niebieskie i brązy. A martwa była taka szarawo-biała czy coś, więc trzeba było użyć wyobraźni, dlatego poległam w połowie roboty. xd


Jeszcze garść bohomazów. Kredkami, promarkerami i akwarelami robione.


Jakaś randomowa dziewczyna. Uwielbiam postacie silnych i zaradnych dziewczyn. Ostatnio natknęłam się na Cesarzową Ki w TV i obejrzałam kilka odcinków. Główna bohaterka przebrana za faceta przewodzi grupie biednych chłopaków i ratuje ich siostry z niewoli. Walczy, strzela z łuku, jest super wytrzymała, totalnie mój idol. Niestety dalej fabuła zaczęła się robić wręcz śmieszna, postacie postępowały jak najmniej logicznie, żeby tylko nadać filmowi dramatyzmu, wpakować się w coraz większe tragedie i wycisnąć łzy z oczu widza, więc szybko sobie odpuściłam. Ale pierwsze odcinki (szczególnie pojedynek łuczniczy na pijaku) bardzo dobre.


Wrzucam dalsze fragmenty ze storyboardu (z zajęć z uczelni). Czas spędzony nad tym umilałam sobie słuchaniem audiobooka Notre Dame de Paris. (Do tej pory znałam to tylko z musicalu, który swoją drogą obejrzałam już chyba z dziesięć razy.) Gringoire najlepszy, umierałam ze śmiechu przy nim. Przy jakimś następnym projekcie na pewno dosłucham do końca. Właśnie za to lubię audiobooki, można jednocześnie zajmować się bezmyślnymi rzeczami, a jednocześnie wykorzystywać czas na coś bardziej ambitnego jednak.

4 komentarze:

  1. Fajne szkice ☺I dobry wybór literatury. Wiem, co mówię, jestem nieoficjalnym znawcą Hugo, a z Notre Dame de Paris nauczyłam się całego materiału o architekturze średniowiecza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Absolutnie się zakochałam w twoich rysunkach! Tylko czekam na jakąś ksiażeczke ilustrowaną :D

    Pozdrowionka,
    Smiley
    https://www.facebook.com/SmileyProjectPL/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!! Dzięki za wszystkie miłe komentarze tutaj i na Fejsie (i za lajki). Ilustrowaną książkę chcę robić w ramach licencjatu za rok, mam nadzieję, że się uda i podołam zadaniu. :'D A po studiach mam nadzieję na więcej i więcej, ale póki co to tylko marzenie.

      Usuń
  3. Cześć, spodobały mi się Twoje prace na digarcie, chciałabym skontaktować się w sprawie pewnego pomysłu ^.^ Będę wdzięczna za e-mail, a wówczas napiszę co i jak:

    davanita/at/tlen.pl

    OdpowiedzUsuń