wtorek, 3 listopada 2015

Over the Garden Wall

...obejrzane! (Poniżej moja opinia - możecie czytać, nie ma spoilerów.)


Recenzji w internecie jest pełno (i mnóstwo interpretacji, porównań do Boskiej komedii itp.), dlatego ja skupię się tylko na subiektywnej i krótkiej ocenie. Co podobało mi się najbardziej? Chyba to, czego bardzo brakuje mi w obecnych filmach animowanych, takich jak Pora na przygodę, która owszem jest super, ale skupia się głównie na absurdzie i żartach. W Over the Garden Wall dostajemy klimat jak ze starych, dobrych powieści. Jest las pełen sekretów i legend, podróż, opowiada się historie i śpiewa piosenki. Czuć tu niemal tolkienowskiego ducha (tego książkowego Tolkiena, którego nigdy nie czułam u Petera Jacksona).


Drugim wielkim plusem filmu są główni bohaterowie - dwóch braci o charakterach żywcem wyjętych z realnego życia. Tak więc dostajemy postać typowego nastolatka, który mimo bycia głównym bohaterem wcale nie jest bohaterski, a raczej przejmuje się swoimi nastoletnimi sprawami. Dostajemy też postać kilkuletniego dziecka o całkowicie dziecięcym sposobie myślenia i równie dziecięcych (choć z jego punktu widzenia trudnych) problemach. Relacja starszego brata do młodszego jest świetnie zaobserwowana i pewnie każdy, kto ma młodsze rodzeństwo, zgodzi się ze mną. Nie są to płaskie i papierowe postacie - każdy z nich podejmuje własne decyzje i po swojemu zmienia się pod wpływem wydarzeń.


Czy polecam obejrzeć Over the Garden Wall? Hmm, czemu nie? Na pewno będzie to inspirująco spędzony czas.

2 komentarze:

  1. Ja przypadkiem natknęłam się na ostatni odcinek w telewizji i chyba trochę zepsułam sobie zabawę z oglądania, ale po tej recenzji chyba sięgnę po serial :) Bardzo podobał mi się ten klimat, choć moim zdaniem był niesamowicie mroczny. Dzieciom bym nie pozwoliła na oglądanie tego ;)
    A twoje fanarty- cudne :) Fajnie zastosowałaś biały żelopis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, to trochę spoilerów już masz :'D ale i tak zachęcam do obejrzenia całości c:

      Usuń