środa, 18 maja 2016

Żyję

Wieki mnie nie było na blogu. ;___;

Wszystko przez to, że jednak przeniosłam się na fanpejdża. Mimo wielu wątpliwości. To taki przełom, jak wtedy, kiedy parę lat temu wyszłam z bardzo bezpiecznego rysowania dla siebie (czyt. "do szafy") i zaczęłam wrzucać rysunki tu na bloga. Teraz tak samo postanowiłam opuścić kameralnego bloga na rzecz większej ilości odbiorców. Z jednej strony to strasznie ciężkie, kiedy pokazuje się tak szerokiemu gronu odbiorców swoje prace (choć nie wszystkie, ale jednak). Z drugiej strony... dostałam już tyle miłych wiadomości i komentarzy, moje rysunki naprawdę podobają się ludziom, chyba jednak trzeba się przełamywać w życiu, nie?



Akwarelowo-kredkowy rysunek zapowiadający wielki reset fanpejdża, który nastąpił wraz z początkiem kwietnia.

Sporo się zadziało od ostatniego postu. Najważniejsze jest to, że zaczęłam robić zlecenia dla Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego, robię ilustracje do podręczników dla dzieci. :) No i byłam na Pyrkonie, przetrwałam i było nieopisanie super.

Tak się zastanawiałam, czy nie porzucić bloga na rzecz Facebooka, ale nie. Na Facebooka mogę wrzucić tylko część rysunków, czuję jakiś wewnętrzny opór przed pokazywaniem całkowicie wszystkiego. Tu na blogu jest bardziej kameralnie, to taki mój własny cichy kącik i mogę tu opublikować nawet jakieś szkice. Przede wszystkim mogę tutaj pisać, opisywać swoje przemyślenia itp. A na Facebooku nie umiem. Mam ponad siedemset lajków, moje prace widzi mnóstwo osób, więc potrzebuję mieć jeszcze takie miejsce, gdzie mogę się jakoś schować czy coś. Być bardziej sobą.

Tak więc nadrobię zaległości w blogowaniu na pewno. Mam sporo nowych rysunków, chyba je zamieszczę w kilku postach zamiast w jednym długim, poza tym mam trochę rzeczy na napisania. Co prawda mam teraz zlecenia, nie wspominając już o masie projektów na zaliczenie na uczelnię, ale spróbuję się pozbierać do kupy i w miarę regularnie uzupełniać braki. :)

4 komentarze:

  1. Ja tam wolę bloga, tutaj zobaczę wszystko, żaden Cukierberg mi nie ograniczy dostępu do wybranych postów bo nie zapłaciłaś mu haraczu za udostępnianie treści reklam,ujących Twoją markę ;)
    Fajnie, że jesteś~

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę, jak piszesz na blogu, bo facebook jest zbyt publiczny. Na blogu panuje taka fajna, kameralna atmosfera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego najbardziej w internecie lubię blogi, gdzie ludzie po prostu piszą coś od siebie. Tak szczerze nie trawię Facebooka, przez niego coraz mniej osób pisze cokolwiek, znikają też fora internetowe. :(

      Usuń